Aby jak najwięcej osób, które mówią, że znają współczesną historię Polski, to obejrzało.
Thriller dokumentalny o wydarzeniach tzw. nocy teczek, związanych z wykonaniem uchwały lustracyjnej Sejmu 4 czerwca 1992 roku. Dzięki zapisowi tajnych narad tuż przed i zaraz po obaleniu rządu Jana Olszewskiego – na chwilę rozsuwa się kurtyna spowijająca scenę polityczną III RP.
(żeby nie było, że nie jestem na bieżąco, bo nie mam telewizora )
World Cup 2010 Time for RPA
(wkład kobiet w mistrzostwa )
Nie mam niestety swego indywidualnego faworyta, a to dziwne, bo jakoś zawsze nie obce mi były zmagania reprezentacji piłkarskich (duży wpływ Taty na me zainteresowania ), dlatego obstawie klasyk - HISZPANIA
1. nie będę się złościć o byle co,
2. będę bardziej wytrwała w nauce języków obcych,
3. odchudzę się,
4. zarobie więcej pieniędzy……
Nowy Rok to czas, kiedy wierzymy, że wszystko można zacząć od nowa, że to dobry czas na zmiany. Podświadomie uważamy, że data -termin, daje nam większe szanse, że uda nam się rozpocząć pracę nad postanowieniami noworocznymi.. (tzw.od następnego piątku nie będę palić). Ja jednak wierze w postanowienia noworoczne i zrobiłam już długą listę (i przy okazji część z nich omówiłam z Wieczorkiem )
Dobrze jest np. co kwartał sprawdzać na jakim etapie stoją wasze postanowienia. ja muszę się przyznać bez bicia, że najwięcej udało mi się zrealizować, już na ostatniej prostej, zobaczymy jak będzie w tym roku…
A na osłodzenie czasu pracy nad sobą, polecam kalendarz sukcesów, (kalendarz przebojów), który rok rocznie przygotowuje testequ.
PS. O dziwo nie znalazłam w moich zbiorach, cytatu o postanowieniach.. wrrr.. to moze coś o wytrwałości, której życzę wszystkim w nowym 2010 roku :)))
PS2 A słyszeliście, że 2010 ma być bardzo dobrym rokiem ??? :)))))
“Wytrwałością osiągniesz powodzenie, nawet gdybyś miał długo czekać.” /Ali ibn Abi Talib/
“Codziennie jesteś sprzedawany za miskę soczewicy. Codziennie jesteś zdradzany za 30 srebrników. Codziennie napotykasz mnóstwo nietaktów, niedelikatności, interesowności, manipulowania twoją osobą, nie mówiąc już o atakach brutalności, chamstwa, nieuczciwości. Naucz się mówić: nieważne. Bo inaczej zaleje cię fala błota. Bo inaczej, gdy będziesz to wszystko zapamiętywał, analizował, udusisz się. To jest droga samozniszczenia. Ci, którzy lądują w zakładach psychiatrycznych albo popełniają samobójstwo, mają rację oskarżając otoczenie. Ale są również sami winni.
Dlatego naucz się mówić: nieważne. Tym bardziej, że i ty nie jesteś bez winy i ty sprzedajesz swoich braci za miskę soczewicy, zdradzasz ich za 30 srebrników. I ty popełniasz wobec nich tysiące niedelikatności, jesteś interesowny, przewrotny, nie mówiąc o wszystkich nietaktach, z których sobie nie zdajesz sprawy, które weszły w styl twojego życia.
Spleceni w uścisku wzajemnej winy umiejmy sobie nawzajem przebaczyć.”
“Hucpa na resorach” < dziwnie brzmiący tytuł, dziwnego konkursu, z jeszcze bardziej dziwnymi nominacjami do nagród. Czyli jak wysokie mogą być odszkodowania
“Hucpa na resorach”
W USA odbyła się coroczna nominacja laureatów nagrody Stella Awards. Została ona utworzona na cześć 81-letniej staruszki Stelli Liebeck, która poparzyła się gorącą kawą z McDonalda. Stella zdjęła plastikową pokrywkę z kubka i umieściła go między nogami po czym ruszyła w podróż autem. Bar musiał zapłacić jej wysokie odszkodowanie.
Stella Awards premiuje charakterystyczne dla amerykańskiej mentalności tupet i hucpę (hucpa, określenie żydowskie, definiowane jest następująco: zabić rodziców i prosić sąd o łagodną karę ze względu na sieroctwo).
Na siódmym miejscu w gronie laureatów uplasowała się Kathleen Robertson z teksańskiego Austin. Sąd przyznał jej tys. dol. odszkodowania, bo potknęła się o dziecko pałętające się po sklepie meblowym i złamała rękę. Dzieciak był jej produkcji.
Carl Truman, 19-latek z Los Angeles (miejsce szóste), oskarżył sąsiada, że przejechał mu hondą po ręce; sąd nakazał sąsiadowi zabulić 74 tys. plus koszty medyczne. Truman kradł właśnie dekle na koła i nie zauważył, że sąsiad jest w aucie i rusza.
Na swym przestępstwie wzbogacił się w aureoli amerykańskiego prawa także Terrence Dickson z Pensylwanii. Wychodził przez garaż z domu, do którego był łaskaw się włamać, i automatyczne drzwi nie chciały się otworzyć, a drzwi do domu pochopnie zatrzasnął. Pan Dickson spędził w garażu tydzień, odżywiając się przechowywaną tam coca-colą i chrupkami dla psów. Wytoczył proces okradzionym właścicielom z tytułu doznanych cierpień psychicznych. Sąd zaaprobował jego punkt widzenia i firma ubezpieczająca dom musiała zapłacić pół miliona.
Miejsce czwarte w poczcie nagrodzonych zajął Jerry Williams z Little Rock w Arkansas: pies sąsiada ukąsił go w tyłek. Sąd wycenił bôl na 14500 dol. plus koszty leczenia. Pies był za ogrodzeniem, przez które Williams przelazł. Dostałby wyższe odszkodowanie, gdyby nie to, że sąd uznał, iż pies miał prawo się wnerwić, bo powód strzelał doń z wiatrówki.
Amber Carson z Lancaster w Pensylwanii - miejsce trzecie, Wychodząc z restauracji, pośliznęła się na rozlanym napoju i złamala kość ogonową. Knajpa musiała wypłacić jej 113500 dol. odszkodowania. Skąd się wziął płyn na podłodze? Tuż przed wypadkiem pani Amber chlusnęła nim w twarz swego przyjaciela, z którym się właśnie klóciła.
Na drugim miejscu uplasowała się Kara Walton, mieszkanka Claymont w stanie Delaware. Oskarżyła klub nocny o stratę dwu siekaczy. By uniknąć opłaty za wstęp (3,5 dol.), Kara wspinała się przez okienko klozetowe i wybiła je, spadając. Właściciel klubu za karę musiał jej zapłacić 12 tys. plus koszty dentystyczne.
Na pierwszym miejscu mamy rodaczkę, panią Mery Grazinski z Oklahoma City. Niewiasta nabyła nowy autobus campingowy Winnebago. Podczas pierwszej podróży
ustawiła prędkość na 120 km/godz., wstała zza kierownicy i udała się na tył pojazdu, by przyrządzić sobie kanapkę. Niestety, autostrada zdradziecko skręciła, pojazd zjechał, rozbił się i przekoziołkował. Oburzona pani Grazinski stwierdza w pozwie, że wytwórca nie ostrzegł w instrukcji obsługi, iż nie można oddalać się od kierownicy podczas jazdy. Sąd odniósł się do tego z pełnym zrozumieniem - Graziski dostała milion 750 tys. dol. I nowy autobus. Od tego czasu firma Winnebago uświadamia amerykańskich użytkowników, że podczas jazdy trzeba siedzieć za kierownicą.JF”
Cel: bez marudzenia przejść cały Wąwóz i wykąpać się w Morzu Libijskim w 21 urodziny
Dotarcie do celu: dużo słońca, wysiłku, skał, pyłu
Wąwóz Samaria - najdłuższy wąwóz w Europie - 15,5 km, położony w górach lefka ori na krecie. Rozpoczyna się w połowie wyspy - najbliższa miejscowość Omalos, i dochodzi do miasteczka Agia Roumeli na wybrzeżu Morza Libijskiego. Wąwóz jest atrakcją Krety - jej drugim obliczem, bo pewnie większości kojarzy się z ogromnym słońcem, plażą i morzem.. ogromne słońce było, ale były także skały, dziki las, wysokie góry i strome zejścia, a gdzieniegdzie czyściutkie źródełka. Wiele biur turystycznych oferuje taką wycieczkę, jednakże na własną rękę również można dostać się do Wąwozu Samaria. Autobusy - w porównaniu do Polski - ekskluzywne, klimatyzowane i z odważnymi kierowcami (czasem za odważnymi) wiozą turystów z Chanii do Omalos - miasteczka położonego najbliżej Wąwozu, jednakże tu zmyłka - nie należy wysiadać z autobusu na tym przystanku, mimo że na bilecie Omalos oznaczona jest jako przystanek końcowy. Autobus dowozi do początku Wąwozu Ksiloskalo - kamiennych wrót/schodów, które są na wysokości około 1700 m.n.p.m. Jeśli chodzi o przygotowanie do wyprawy, to bardzo ważne są buty o grubej podeszwie (jeśli akurat na opalanie do Grecji zapomnieliśmy zabrać ze sobą górskich butów ), i co ciekawe nie trzeba zabierać ze sobą wody.. po drodze, co kilkaset metrów znajdują się kraniki od źródełek z czystą wodą. W kwestii bezpieczeństwa wąwozu i turystów strzegą strażnicy na osiołkach (niektórzy twierdzili, że to konie) przemierzający szlak - bo nie wystarczy wyjść, trzeba jeszcze go przejść.
Wąwóz Samaria ma swój urok, szczególnie otaczające go góry, oberwane skały - cisza (bo przejście w korowodzie turystów jest mało przyjemne w porównaniu z samotną wędrówką). Część wędrówki odbywa się idąc przez wąziutki przesmyk między wysokimi szczytami, które sprawiają wrażenie zbliżających się do siebie (najwęższe miejsce -3,5 m w miejscu zwanym Sideroporte - stalowe Wrota).)
Cała droga zajmuje 5-6 godzin z małymi odpoczynkami.
Po pełnej wysiłku przeprawie Kreta wynagradza nas świeżym sokiem z pomarańczy i dla chętnych możliwością kąpieli w Morzu Libijskim (szczęśliwcy spotkają na swej drodze także dzikie kozy kri-kri). Szlak turystyczny kończy się w miejscowości Agia Roumeli, z której wydostać się można jedynie promem albo na wschód do Chora Sfakion, albo na zachód do Paleochory.
Na koniec kilka praktycznych wskazówek:
Ponieważ nocowanie na terenie Parku jest surowo zabronione, bilety do wąwozu mają 2 części – pierwsza sprawdzana jest przy wejściu, druga zaś przy wyjściu – w ten sposób strażnicy kontrolują, czy nikt nie pozostał na szlaku. Prawie w całym wąwozie brak zasięgu dla telefonów GSM. W razie potrzeby w połowie trasy, w ruinach wioski Samaria, jest punkt medyczny, a także radiostacja, przez którą w szczególnych przypadkach można wezwać śmigłowiec ratowniczy. Co jakiś czas można spotkać tubylców z osiołkami “emergency”, jednak koszt skorzystania z takiej usługi wynosi około 50 euro.
I cóż na koniec mogę dodać: kartka urodzinowa - 3,5 zł, tort urodzinowy -50zł, przejście Wąwozem Samaria w dniu 21 urodzin - bezcenne :DDDDD
Hotel de Sal Playa Blanca w Boliwii - cały wykonany z soli
Das Park Hotel w Austrii - pokoje są w betonowych rurach
Icehotel w Szwecji - hotel z lodu
Poseidon Undersea Resort -znajduje się na prywatnej wyspie w archipelagu wysp Fidżi
alt="najdziwniejsze_hotele" title="najdziwniejsze_hotele" width="470" height="300" class="aligncenter size-full wp-image-695" />
Hobbit Motel w Waitomo w Nowej Zelandii
Crane Harbour lub Harbour Crane w Holandii -hotel w dźwigu portowym.
Dog Bark Park Inn w Idaho w Stanach Zjednoczonych - hotel w kształcie psa
jeszcze dodatkowo powiem, że to dzieła kolegi z jednej klasy z liceum - Piotrek Nowacki vel Gacek
a więcej informacji o nim tu w wywiadzie - psdtuts+ a tu - velendil.com jego stronka
Jest jeszcze google earth
>> gdzie możesz zobaczyć swój dom (budynki 3D ), zaplanować podróż, doedukować się, popływać pod powierzchnią oceanu, zobaczyć pogodę w danym miejscu na ziemi, jak przesuwają się chmury i gdzie są obecnie trzęsienia ziemi, przenieść się w historii.