Archive for maj, 2009


Wszystkiemu winne Krasonoludki!

Piosenka Joanny Kaczmarek z Studenckiego Festiwalu Piosenki.

“Bo krasnoludki pchnęły ją do wódki (…)
Nauczyły Cię pić.. Nauczyły Cię żyć.. ”

“Więc dzisiaj gdy kłopot z młodzieżą, że w głowach im brudy i brudki
Niechaj mi wszyscy wierzą winne są krasnoludki”



Awantura

awanturki

chciałam przedstawić kolejny serwis z cyklu “Co Ci ludzie nie wymyślą czyli kolejna społecznościówka”.
Portal Awanturki.pl ma podobno na celu godzić ludzi i rozpowszechniać zgodę, bo idąc w ślad za polskim przysłowiem “Kiedy zgoda, to w sercu pogoda.” :)
W serwisie należy opisać spór, następnie druga storna konfliktu zamieszcza swoją wersję, a internauci udzielają porad jak rozwiązać problem - a dodatkowo głosują kto ma rację.
I podobno wówczas ma dojść do zgody, tylko chyba autorzy nie przewidzieli, że może wystąpić upór i zatwardziałość uczestników w obstawaniu przy zgodzie jak to było np w “Zemście” Aleksandra Fredro

“Ja z nim w zgodzie? - Mocium Panie,
Wprzody słońce w miejscu stanie!
Prędzej w morzu wyschnie woda,
niż tu u nas będzie zgoda!”
/ Cześnik

Ja jednak zachęcam do zgody :) i uśmiechu :) , ale z drugiej strony “Kto się czubi, ten się lubi” :P



solar system

Chcecie zobaczyć jak wygląda nasz układ słoneczny??? :)
NASA “upubliczniła” zdjęcia układu słonecznego, planet, wypraw kosmicznych na stornie NASA , a także zdjęcia ziemi z kosmosu.
Polecam , bo nie wiadomo, kiedy to my będzimy mogli zrobić takie zdjęcia z naszego nowego domu na marsie??
solar-system

“Może przyszłe wieki dadzą sobie radę z przerzuceniem solidnego mostu nad przepaścią pomiędzy prywatnym kosmosem każdego, a ogólnym kosmosem dla wszystkich. “ /Proza. Reportaże. -Witold Gombrowicz

A propo czy myślicie, że gdzieś na innej planecie lub w innym układzie słonecznym też istnieje życie??



Tanzan i Ekido

Pewnego razu Tanzan i Ekido szli błotnistą drogą, a rzęsisty deszcz nie zamierzał wcale przestać padać. Gdy wyszli zza zakrętu, ujrzeli piękną dziewczynę w jedwabnym kimonie przepasanym szarfą. Dziewczyna ta bez powodzenia usiłowała przedostać się na drugą stronę drogi.
“Chodź, dziewczyno!” - rzekł bez chwili wahania Tanzan, wziął ją w swe ramiona i przeniósł na drugą stronę błota.
Ruszyli w milczeniu w dalszą drogę i wieczorem dotarli do świątyni, w której mieli przenocować. Wtedy Ekido nie wytrzymał, spojrzał na Tanzana i wyrzucił z siebie - “My, mnisi, nie możemy zbliżać się do kobiet, a szczególnie do tych młodych i pięknych. To niebezpieczne. Dlaczego to zrobiłeś?”
“Ja pozostawiłem dziewczynę na skraju drogi.” - odpowiedział Tanzan - “A ty? Czy wciąż ją niesiesz?”


blotnista-droga



japońska miłość

“Sztuka miłości w stylu amerykańskim polega na wyznaniu miłości, wysunięciu żądań i na posiadaniu. Energia miłosna nigdy nie jest tłumiona wewnątrz, lecz nieustannie promieniuje na zewnątrz. Jednak paradoksalnie napięcie miłosne słabnie, zaraz jak tylko miłość zostanie wyznana. W naszych czasach młodzi ludzie mają tak wiele okazji, żeby poznać zarówno miłość duchową, jak i cielesną, że trudno nawet o porównania z dawnymi czasami. Ale z drugiej strony, w skrytości ducha podejrzewają, że miłość duchowa umarła. Kiedy drzemiąca w sercu miłość nie natrafia na przeszkody i raz po raz powtarzany jest proces zdobywania obiektu i wygasania miłości, wtedy daje się zauważyć charakterystyczne dla naszych czasów zjawisko, jaki jest niezdolność do miłości oraz śmierć namiętności. Wydaje się, że właśnie to stanowi główną przyczynę cierpienia młodzieży, borykającej się ze sprzecznościami tkwiącymi w miłości duchowej.
Dawniej, przed wojną, młodzi ludzie łatwo odróżniali miłość duchową od fizycznego pożądania. Kiedy zostawali studentami, starsi koledzy zabierali ich do domów publicznych, gdzie uczyli się zaspokajać pragnienia cielesne. Natomiast kobiety, którą kochali, nie odważyliby się nawet dotknąć. Tym sposobem w nowoczesnej Japonii miłość padła ofiarą prostytucji, a jednocześnie podtrzymywana była jej stara, purytańska forma. Lecz jeśli chcemy, by istniała miłość duchowa, to trzeba w zamian coś poświęcić, gdyż mężczyzna musi zaspokoić swoje cielesne żądze. Bez tego nie będzie prawdziwej miłości. Na tym właśnie polega tragizm męskiej fizjologii.”
/ Mishima Yukio Wprowadzenie do Hagakure (tłum. Beata Kubiak Ho-Chi; w Estetyka japońska, t. 3, pod red. Krystyny Wilkoszewskiej, Universitas, Kraków 2005)